Wiele debatowania... po nic.

October 9th, 2008
W Ameryce bez zmian. Na niespełna miesiąc przed wyborami prezydenckimi Barack Obama utrzymuje lekką przewagę nad Johnem McCainem i ani wiceprezydenckie, ani prezydenckie debaty niczego w tym nie zmieniają. W minionym tygodniu Sarah Palin wypadła lepiej, niż się spodziewano, ale Joe Biden... też wypadł lepiej niż się spodziewano i słupki nie drgnęły. Znaczenie drugiej debaty Obama - McCain będzie chyba jeszcze mniejsze. Obaj konkurenci grali minionej nocy bezpiecznie, wystrzegali się ostrych sądów, które mogłyby wzbudzić kontrowersje i powtarzali do znudzenia zasadnicze tezy swoich kampanii. W ten sposób nie da się porwać nowych wyborców. Można tylko zadowolić przekonanych. Czy trzecia debata może być inna? Myślę, że tak.

Pewni jak w banku

October 9th, 2008
Rządzący mają nas chyba za kretynów cierpiących na zaawansowaną amnezję. W piątek mówią, że grają o zwycięstwo, że będą walczyć do końca z Polskim Związkiem Panów Nieusuwalnych, a w poniedziałek schodzą z boiska. Następnie wmawiają nam, że właściwie to korzystnie zremisowali.

NO TO PO(E) BECZUŁCE WINA ...

October 9th, 2008
r.konatowicz@rmf.fm

Sezon na Noble

October 9th, 2008
Lubię ten tydzień października, kiedy nagle wszyscy wypatrują wieści ze Sztokholmu i po ogłoszeniu szczęśliwych laureatów naukowych nagród Nobla pytają, do czego nam się to może przydać. Zwykle odpowiedź na to pytanie jest trudna, czasem nie ma żadnej odpowiedzi poza przekonywaniem, że lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć. Inaczej, niż w przypadku literackiego i pokojowego Nobla, naukowe nagrody są odległe od polityki i choć nie wolne od kontrowersji, bronia się nawet po latach.

PZPN - czyli kto tu rządzi.

October 9th, 2008
Teraz już wiemy, kto rządzi w tym kraju. Wypada tylko podziękować Ministerstwu Sportu, że pokazało nam to tak wyraźnie. Ciekaw jestem tylko, w jaki sposób rząd zdoła przekuć to, co się stało, we własny sukces... Życzę powodzenia... i... nie chce mi się już o tym gadać.